Zalew Zemborzycki

maj 19, 2008

Wygląda na to, że z tego bloga zrobi się blog o Lublinie, ale co mi tam.

Byłem ostatnio nad Zalewem Zemborzyckim rowerem. Kilka razy, raz z Żoną nawet. Jakoś tak się do tego Zalewu przekonuję. Czemu? Ano temu, że przykładowo ścieżka rowerowa została pociągnięta do połowy Zemborzyc, a w zimie owa ścieżka robi za trasę do nart. Druga fajna sprawa, to kajaki. Na Marinie można wynająć kajaczek za 25 – 35 zł, nawet można zrobić sobie mini-spływ z Prawiednik czy spod Politechniki (tego ostatniego nie polecam – od Cukrowni strasznie cuchnie, jak zawsze zresztą).

Generalnie polecam. Jak się już zjedzie z tej przeze mnie znienawidzonej rowerowej ścieżki, a przede wszystkim z najbardziej jej wkurzającego odcinka – między ul. Janowską a tamą – to kierujcie się wzdłuż brzegu na Zemborzyce, robi się luźniej.


Lublin z lotu ptaka

lipiec 29, 2007

By popular demand, http://www.lublin.eu/ortofotomapa/ – wszystko widać :)


Kiedy po Bystrzycy pływały kajaki

lipiec 22, 2007