Jest sobie taki blog – LifeHacker. Tak jak go sobie czytam, to jest jednak niestety bardziej “hacker”, niż “life” – za dużo artykułów o kompach, a te o życiu codziennym jakieś takie wydumane. Przez LifeHackera trafiłem sobie na Ikea Hacker - blog dla ludzi, którzy to mają dużo pomysłów i mało pieniędzy. Sama koncepcja “lifehacku” w polskiej blogosferze wydaje się być nieco, jakby, prawda, niezbyt popularna. Mylę sie?
Opublikował/a Michał