Jest sobie taki blog – LifeHacker. Tak jak go sobie czytam, to jest jednak niestety bardziej “hacker”, niż “life” – za dużo artykułów o kompach, a te o życiu codziennym jakieś takie wydumane. Przez LifeHackera trafiłem sobie na Ikea Hacker - blog dla ludzi, którzy to mają dużo pomysłów i mało pieniędzy. Sama koncepcja “lifehacku” w polskiej blogosferze wydaje się być nieco, jakby, prawda, niezbyt popularna. Mylę sie?
Page 56th
listopad 14, 2008Properly timed atrial contractions contribute as much as 40% to left ventricular preload in patients with aortic stenosis.
coLinux a wydajność aplikacji graficznych
listopad 6, 2008Najlepsze rezultaty osiągamy przez odpalenie vnc4server oraz vncviewera firmy RealVNC na pełnym ekranie.
Addendum do tutoriala o coLinuxie
listopad 6, 2008Ktoś mógłby zapytać: dobra, fajnie, ale po co tak właściwie tak kombinować?
Ano po to, żeby mieć to, co najlepsze z obydwu światów – Windows i Linuxa. W ten sposób można mieć zarówno środowisko developerskie – takie, jakim być powinno, z jedynym słusznym i prawidłowym separatorem katalogów oraz możliwością tworzenia symlinków bez uprawnień superużytkownika
— a z drugiej strony, mieć wsparcie dla każdego sprzętu, jakiego bym nie podpiął do komputera, mieć możliwośc odpalania programów Google’a, Adobe’a, gier i całej masy innych — i jednocześnie mieć możliwość bezbolesnego i lajtowego testowania stron dla klientów za pomocą “Uruchom iexplore.exe”.
coLinux – kooperacja Visty i Linuxa
listopad 6, 2008Przez jakieś 4 lata korzystałem na pulpicie tylko z Linuxa (bądź innych otwartych systemów – FreeBSD i NetBSD) Jakieś 2 miesiące temu, po zakupie nowego laptopa (z Vistą Home Premium), za namową żony, postanowiłem dać Viście szansę… i jak na razie przy Viście zostałem.
Całkiem przyzwoity system operacyjny! Brakowało mi jednak kilku fajnych rzeczy ze środowisk unixowych. Testowałem wiele programów, które powinny teoretycznie zbilżać Vistę pod kątem wygody użytkowania do Linuxa (m. in. wcześniej wspomniane Console 2, Cygwin, MSys), próbowałem wirtualizować Linuxa używając VMWare Player, zrobiłem sobie “bezbolesny” dual-boot za pomocą Wubi i…
… i ze wszystkim było zawsze coś nie-tak. Dual-boot jest niewygodny, wirtualizacja całego komputera jest mimo wszystko powolna, Cygwin i MSys średnio współpracują z windowsowym userlandem, a Console 2 jest, co prawda wygodną, ale nadal jedynie implementacją wiersza poleceń MS DOS.
Wczoraj, podczas rozmówek na IRC, trafiłem na coś, co nazywa się coLinux (czyli Cooperative Linux). Jest to kernel Linuxa działający pod kontrolą Windows. Nie wdając się w technikalia, to rozwiązanie bardzo przypadło mi do gustu – jest lżejsze niż wirtualizacja, bardziej GNUśne niż Cygwin i MSys, ma wygodną konsolę tekstową, no i tak na oko szybkość działania jest przyzwoita.
Żeby zainstalować coLinuxa pod Vistą (z włączonym UAC) należy:
- Ściągnąć i zainstalować “basesystem” coLinux-stable (obecna wersja: 0.7.3); instalator zapyta Cię, czy ściągać pliki obrazów z Linuxem – odpowiedz, że nie. Windows zapyta Cię, czy zainstalować niepodpisany i potencjalnie niekompatybilny (a g… prawda!) sterownik wirtualnej karty sieciowej – zatwierdź.
- Skonfiguruj wirtualną kartę sieciową (czyli interfejs TAP): wywołaj Centrum sieci i udostępniania z Panelu sterowania, wybierz Zarządzaj połączeniami sieciowymi, wybierz adapter sieciowy z interfejsem TAP (będzie się nazywał np. Połączenie lokalne 2), przydziel mu statyczny adres IP, np. 192.168.37.1, zatwierdź. Do tego, w opcjach sterownika karty sieciowej zaznacz “Media status” na “Always on” – Vista nie będzie pokazywać, że temu połączeniu brak kabla sieciowego.
- Czas pobrać Linuxa: ściągnij plik obrazu - polecam ten z Ubuntu i wypakować go np. do C:\colinux; to konkretne Ubuntu jest co prawda stare, ale wdzięcznie się upgrade’uje.
- Stwórz plik startujący coLinuxa, np. c:\coLinux\start-ubuntu.bat ; mój plik zawiera tylko jedną linię (która poniżej jest rozbita, żeby było łatwiej to przeczytać):
@"c:\program files\colinux\colinux-daemon.exe" -t nt kernel=c:/colinux/vmlinux mem=256 cobd0="C:/coLinux/Ubuntu-7.10.ext3.2gb.fs" cobd1="C:/coLinux/swap.img" cofs0="c:/users/public" root=/dev/cobd0 eth0=tuntap eth1=slirp,,tcp:5901:5900 ro
- Dostosuj powyższy plik uruchamiający coLinuxa – poniżej masz wyjaśnione, za co odpowiada jaka opcja.
- Skopiuj z katalogu C:\Program Files\coLinux pliki linux.sys oraz vmlinux do C:\coLinux
- … i jazda! Stworz skrot do pliku .bat na pulpicie i zaznacz, aby był uruchamiany z poziomem uprawnień administratora (bez tego może być problem z siecią via interfejs TAP)
- Domyślny login i hasło dla tego obrazu: root/root
- Konfigurujemy plik /etc/network/interfaces pod Linuxem: interface eth0 będzie interfejsem TAP, przez który będzie się odbywać komunikacja z hostem (superszybka – ważne, gdy uruchamiasz programy pod X11), a eth1 interfejsem, przez który maszyna komunikować się będzie z internetem:
auto eth0 eth1 iface eth0 inet static address 192.168.37.20 network 192.168.37.0 netmask 255.255.255.0 gateway 192.168.37.1 broadcast 192.168.37.255 iface eth1 inet dhcp
System odpala się na tyle szybko i sprawnie, że przestaje być problemem odpalenie kilku instancji, np. żeby sobie coś potestować.
Jak odpalić aplikacje graficzne? Ano, potrzebny będzie Xserver – albo ten z Cygwina, albo lżejszy i chyba bardziej przyjazny Xming. Xming z wbudowanym Xlauncherem za pomocą przyjaznych dialogów wypyta nas, czy chcemy uruchamiać Xserver w oknie, czy w wielu oknach, do jakiego hosta chcemy się zalogować (via SSH) i jakie polecenie odpalić, czy też może logowanie via XDMCP i tak dalej… Tak, Xming jest bardzo fajny.
Acha, wyjaśniam opcje użyte w pliku konfiguracyjnym:
- -t nt – uruchom tekstową konsolę serwera; bez tej opcji odpali się quasi-graficzny interfejs użytkownika, korzystający z FLTK
- kernel=c:/colinux/vmlinux – skąd wczytać kernel coLinuxa
- mem=256 – ile pamięci przydzielić dla Linuxa (uwaga – nie przeginaj tutaj – ta pamięć nie będzie wyswapowywana przez Vistę)
- cobd0=”C:/coLinux/Ubuntu-7.10.ext3.2gb.fs” – dyskowe urządzenie nr 0, z systemem plikow
- cobd1=”C:/coLinux/swap.img” – swap to swap
- cofs0=”c:/users/public” - udostępnij dla maszyny katalog C:\Users\Public (czyli Publiczny); później wystarczy z poziomu Linuxa wpisać do fstab linię “cofs0 /mnt cofs defaults 0 0″, żeby poleceniem mount /mnt zamontować tam katalog Publiczny
- root=/dev/cobd0 – gdzie jest root
- eth0=tuntap - eth0 ma być interfejsem TUN, dla host-only networking
- eth1=slirp,,tcp:5901:5900 – eth1 ma być interfejsem SLIRP (vide dokumentacja coLinuxa), z przekierowaniem portu przychodzącego VNC z zewnątrz do maszyny wirtualnej
Uff, wszystko. Po szczegóły zapraszam do dokumentacji coLinuxa.
Pytania, uwagi?
Opublikował/a Michał
Opublikował/a Michał
Opublikował/a Michał 