Do Chemicalsów po “Block rockin’ beats” jakoś niespecjalnie mnie ciągnęło. Ot, pomijając ten jeden numer, doszedłem do wniosku kiedyś dawno, że oni po prostu cośtam sobie grają, taka tam elektronika, do posłuchania, ale można dać spokój. Tak było kiedyś.
Na dziś dzień, będąc nieco bogatszym zarówno w muzyczną dojrzałość, jak i lata – stwierdzam, że ich album “We are the night” jest całkiem niegłupi. Tytułowy kawałek wydaje się łączyć dyskotekowo-techniawkowe kanony z przebojami z gier rodem z 8-bitowego Nintendo. Reszta też przyjemna. Ale… ale to nic a nic nie znaczy, bo najbardziej debeściarski jest “The Salmon Dance”, do którego teledysk, nie ukrywam, skłonił mnie do zapoznania się z najnowszymi produkcjami Chemicalsów.
Opublikował/a Michał
Opublikował/a Michał