… a przepuszczanie gazów przez dobrze nawilżony pochłaniacz, nawet i zawierający wodorotlenek baru, daje pomijalną emisję tlenku węgla i śladowe ilości karboksyhemoglobiny. Dla chętnych - znaleźć to w Medline
Dla jeszcze bardziej chętnych pytanie podchwytliwe: czy sevoflurane jest gazem palnym? Nie? Hmmm… podobno wystarczy mieć 11% tego w mieszaninie i pięknie wybuchnie. Wymagałoby to tuningu parownika, co prawda, ale…
Na blogu Medgadget można było ostatnio przeczytać o RadLyn Stylet. Stylet wydaje się być modyfikacją standardowej “sztywnej” prowadnicy ze specjalnym stożkowatym zakończeniem, które to z kolei wchodzi szczelnie między brzegi dystalnego ścięcia rurki intubacyjnej, pozwalając na niekłopotliwe rozsuwanie tkanek przy trudnej intubacji. Więcej szczegółów na stronie internetowej firmy RadLyn. Jako przykład zastosowania firma podaje intubację u pacjenta z wolem zamostkowym - średnica przekroju dróg oddechowych poniżej głośni 5mm.
Do Chemicalsów po “Block rockin’ beats” jakoś niespecjalnie mnie ciągnęło. Ot, pomijając ten jeden numer, doszedłem do wniosku kiedyś dawno, że oni po prostu cośtam sobie grają, taka tam elektronika, do posłuchania, ale można dać spokój. Tak było kiedyś.
Na dziś dzień, będąc nieco bogatszym zarówno w muzyczną dojrzałość, jak i lata - stwierdzam, że ich album “We are the night” jest całkiem niegłupi. Tytułowy kawałek wydaje się łączyć dyskotekowo-techniawkowe kanony z przebojami z gier rodem z 8-bitowego Nintendo. Reszta też przyjemna. Ale… ale to nic a nic nie znaczy, bo najbardziej debeściarski jest “The Salmon Dance”, do którego teledysk, nie ukrywam, skłonił mnie do zapoznania się z najnowszymi produkcjami Chemicalsów.
Pozdro Leon, pozdro Dres vel Sebastian. Niewiele osób w medycznym biznesie kojarzy, “o co biega”. Niewiele osób w tym biznesie kojarzy, “o co chodzi”. Nie każdy jest w stanie wyjść z pewnych szablonów, nie każdy jest w stanie poczuć dobrą muzykę. Większość nie jest.