Tlenek węgla, karboksyhemoglobina i wapno pochłaniacza

grudzień 11, 2007

Celem rozwiania wątpliwości…

Przepuszczanie jakiegokolwiek lotnego anestetyku przez wysuszony pochłaniacz nie jest dobrym pomysłem.

… a przepuszczanie gazów przez dobrze nawilżony pochłaniacz, nawet i zawierający wodorotlenek baru, daje pomijalną emisję tlenku węgla i śladowe ilości karboksyhemoglobiny. Dla chętnych - znaleźć to w Medline :-P

Dla jeszcze bardziej chętnych pytanie podchwytliwe: czy sevoflurane jest gazem palnym? Nie? Hmmm… podobno wystarczy mieć 11% tego w mieszaninie i pięknie wybuchnie. Wymagałoby to tuningu parownika, co prawda, ale… :-)

Biorę się za naukę. Mało czasu zostało.


Prowadnica nowej generacji

październik 19, 2007

Na blogu Medgadget można było ostatnio przeczytać o RadLyn Stylet. Stylet wydaje się być modyfikacją standardowej “sztywnej” prowadnicy ze specjalnym stożkowatym zakończeniem, które to z kolei wchodzi szczelnie między brzegi dystalnego ścięcia rurki intubacyjnej, pozwalając na niekłopotliwe rozsuwanie tkanek przy trudnej intubacji. Więcej szczegółów na stronie internetowej firmy RadLyn. Jako przykład zastosowania firma podaje intubację u pacjenta z wolem zamostkowym - średnica przekroju dróg oddechowych poniżej głośni 5mm.

RadLyn Stylet


Warto zerknąć

wrzesień 8, 2007

Python się kończy?

wrzesień 8, 2007

Typowane argumenty dla funkcji w Python 3K… smutna konieczność?


Podtlenek na emeryturę

wrzesień 8, 2007

ASA w najnowszym wydaniu “Anesthesiology” proponuje podtlenkowi przejście na emeryturę. Zrobiono badania i w wieloośrodkowym, randomizowanym, podwójnie ble ble ble i tak do wyrzygania - a na poważnie, to zbadano lekko powyżej 2000 osób - wyszło, że jest 40-50% mniej infekcji po dużych zabiegach, jeżeli nie używa się podtlenku azotu.


The Chemical Brothers - We are the night

wrzesień 8, 2007

Do Chemicalsów po “Block rockin’ beats” jakoś niespecjalnie mnie ciągnęło. Ot, pomijając ten jeden numer, doszedłem do wniosku kiedyś dawno, że oni po prostu cośtam sobie grają, taka tam elektronika, do posłuchania, ale można dać spokój. Tak było kiedyś.

Na dziś dzień, będąc nieco bogatszym zarówno w muzyczną dojrzałość, jak i lata - stwierdzam, że ich album “We are the night” jest całkiem niegłupi. Tytułowy kawałek wydaje się łączyć dyskotekowo-techniawkowe kanony z przebojami z gier rodem z 8-bitowego Nintendo. Reszta też przyjemna. Ale… ale to nic a nic nie znaczy, bo najbardziej debeściarski jest “The Salmon Dance”, do którego teledysk, nie ukrywam, skłonił mnie do zapoznania się z najnowszymi produkcjami Chemicalsów.


Personal update

wrzesień 8, 2007

Mamy nowe-nienowe auto:

Nowy-nienowy Lancer, rocznik 1988.

Identyczny jak ten na focie w wikipedii.

 Agata dalej w ciąży. Termin z dwóch ostatnich USG - 10 września 2007 r.


My other.

sierpień 9, 2007

My other car is an ambulance.

My other LCD monitor is Nihon-Koden.


Pozdro pozdro

sierpień 7, 2007

Pozdro Leon, pozdro Dres vel Sebastian. Niewiele osób w medycznym biznesie kojarzy, “o co biega”. Niewiele osób w tym biznesie kojarzy, “o co chodzi”. Nie każdy jest w stanie wyjść z pewnych szablonów, nie każdy jest w stanie poczuć dobrą muzykę. Większość nie jest.

Selekcja jutuba dla Was:


Shameless self-promotion

sierpień 1, 2007

Opuszczamy szpital. Mała “transportowa” butla z tlenem okazała się zbędna - ratownik nie dosłyszał mojego “nie, nie chcą tlenu na transport”.

Niosąc ową butlę pod pachą, podszedłem do Pana Ordynatora:

- Widzi pan, doktorze? Tak to już jest w życiu. Nie chciało się trzymać od laryngoskopu łyżeczki, trzeba nosić buteleczki.

Pasowałoby też “nie chciało się zasadzać rureczki, trzeba nosić buteleczki”.

KURTYNA

(zasłania oczy w geście załamania się)